Polowanie na chińskiego klienta

Polowanie na chińskiego klienta

GAZETA POLSKA CODZIENNIE

Rekordowa liczba 33 polskich przedsiębiorstw pojawiła się w tym roku na targach China International Import Expo (CIIE) w Szanghaju. Dzięki kontaktom i inwestycjom na wielkim chińskim rynku nasze firmy zdobywają możliwości sprzedaży, o jakich w Europie można tylko marzyć.

Chiny są obecnie 20. najważniejszym rynkiem dla polskich eksporterów – po wzroście obrotów o 33,9 procent do rekordowego poziomu 650 mln euro. Nic dziwnego, że polska ekspozycja znalazła się na targach CIIE aż w trzech pawilonach branżowych: spożywczym, kosmetycznym i handlu z usługami. Osobna ekspozycja została przygotowana w Pawilonie Narodowym.

-Famed niemal jedną piątą rocznych przychodów ze sprzedaży eksportowej generuję w Chinach, będąc jedynym w kraju polskim producentem dostarczającym stoły operacyjne i łóżka szpitalne – podkreśla Marek Suczyk, wiceprezes firmy Famed Żywiec, która pokazała się na CIIE. 

Według chińskich danych w drugiej edycji CIIE uczestniczyło aż 150 tysięcy sprzedawców i kupujących z całego świata, m.in. największe globalne firmy. Warto podkreślić, że partnerami wydarzenia są Światowa Organizacja Handlu, Konferencja Narodów Zjednoczonych do spraw Handlu i Rozwoju, a także Organizacja Nardów Zjednoczonych ds. Rozowju Przemysłowego. 

Imprezie towarzyszą panele dyskusyjne poświęcone m.in. rozwojowi współpracy gospodarczej pomiędzy Chinami i resztą świata. – Chiny są trudnym rynkiem charakteryzującym się bardzo wysoką barierą wejścia – podkreśla Adrian Ostrowski, analityki finansowy. W przypadku służby zdrowia i sprzętu dla szpitali dotyczy to np. kosztownej i długotrwałej certyfikacji dla sprzętu medycznego wydawanej przez chińską administracje. 

– Konkurencja jest ogromna, zarówno w postaci największych światowych graczy, jak i wielu lokalnych firm. W konsekwencji rynek jest spolaryzowany pomiędzy produktami klasy premium a wyrobami lokalnymi, które też odznaczają się dobrą jakością – podkreśla Marek Suczyk. 

Jego zdaniem chińscy klienci są bardzo wymagający, mogą zapłacić dużo za zamówione produkty, ale w zamian oczekują najwyższej jakości w odniesieniu do sprzętu i do obsługi. 

– Mimo, że nie jest to rynek dla wszystkich, to firmy, które marzą o silnej globalnej pozycji, powinny próbować się w Chinach znaleźć. By odnieść sukces należy się uzbroić w cierpliwość – dodaje Marek Suczyk. 

Warto też promować się na targach i wystawach branżowych, bo Chiny są drugą co do wielkości gospodarką, a także drugim co do wielkości importerem i konsumentem na świecie. 

Żródło: https://gpcodziennie.pl/122527-polowanienachinskiegoklienta.html

Skontaktuj się z nami